Wstęp Rozdział I: Nauka Rozdział II: Proces Rozdział III: Uczniowie i przeciwnicy Zakończenie Inne Strona główna


3.2. Ksenofont



   "Ludzie, którzy znali Sokratesa i wiedzieli, jaki był w rzeczywistości, a którzy usilnie dążą do cnoty, wszyscy ci ludzie jeszcze dzisiaj go szczerze żałują, ponieważ był im bardzo pomocny w osiąganiu doskonałości"32

Ksenofont (ok. 430r p.n.e. - ok. 355r p.n.e.). Ateński pisarz, historyk, filozof i dowódca wojskowy, uczeń Sokratesa.
W roku 401r p.n.e. opuścił Ateny i przyłączył się do greckich najemników na usługach satrapy perskiego Cyrusa Młodszego walczącego o tron Persji ze starszym bratem Artakserksesem II. Po klęsce Cyrusa w tym samym roku pod Kunaksą i jego śmierci na polu walki najemnicy greccy, pozbawieni wyższych dowódców po podstępnym zgładzeniu ich przez Persów, wybrali na jednego z wodzów właśnie Ksenofonta. Poprowadził on oddziały greckie w drogę powrotną, liczącą tysiąc mil, wiodącą przez pustynie i góry Armenii aż do Morza Czarnego (marsz dziesięciu tysięcy). Wykazał się wówczas dużą energią i talentami dowódczymi.
Po powrocie wstąpił początkowo na służbę króla trackiego Seteusa, a następnie króla Sparty Agesilaosa i wziął udział w kampanii przeciwko swojemu rodzinnemu miastu, która zakończyła się zwycięstwem Sparty nad Atenami i Tebami pod Koroneją w 394r p.n.e. Ateńczycy uznali go wówczas za wyjętego spod prawa i wygnali. Spartanie natomiast podarowali mu posiadłość w Elidzie w pobliżu Olimpii.
Po klęsce Spartan pod Leuktrami w 371r p.n.e. wypędzony został przez mieszkańców Elidy i zmuszony do osiedlenia się w Koryncie. W 369r p.n.e., po zawarciu pokoju między Atenami i Spartą, uzyskał amnestię, z której skorzystał w 365r p.n.e. wracając do rodzinnego miasta, gdzie spędził resztę swego życia.
Ksenofont był wybitnym pisarzem, autorem licznych dzieł historycznych, filozoficznych, politycznych i wojskowych.
Jego najważniejsze dzieła to:
* Anabaza (Wyprawa Cyrusa)- opis przeżyć z marszu dziesięciu tysięcy
* Historia grecka - kontynuacja dzieła Tukidydesa
* Wspomnienie o Sokratesie
* Agesilaos - apologia władcy Sparty i ustroju spartańskiego.

Ksenofont był przyjacielem Sokratesa i po jego śmierci napisał wspomnienia o nim, oraz obronę, jaką stosował Sokrates przed sądem. Z góry zakładał on, że jest skazany na śmierć już od momentu, gdy rozpoczął filozofowanie. Do obrony szykował się przez całe swoje życie, poprzez nie popełnienie żadnego złego uczynku, co uważał za najbardziej staranne i piękne przygotowanie do obrony. W rozmowie z towarzyszem Hermogenesem, Sokrates mówi: "Bóg mi świadkiem, że już dwa razy zbierałem się do przygotowania obrony, ale mi nie pozwolił na to głos boży"33
. Sokrates wybiera śmierć jako lepszą niż dalsze życie obawiając się starości, w której "...będę i gorzej widział, słabiej słyszał, i tępiej się uczył i łatwiej zapominał, czego się nauczyłem".34
Ksenofont przedstawia Sokratesa jako człowieka dbającego o przyjaciół, którym zawsze dobrze doradza i o nich dba. Przykładem może być rozmowa z Kritonem, który przyznaje się Sokratesowi do tego, iż pewni łotrzy ciągają go po sądach. Sam Kriton chętniej woli zapłacić łotrom niż się procesować. Sokrates na to daje mu radę:
"Powiedz mi, mój Kritonie, a psów to nie karmisz, żeby ci strzegły owiec od wilków?
- I owszem, karmię. Bardziej mi się przecież opłaca karmić niżeli nie karmić.
- A czybyś tak nie zgodził się karmić również człowieka, który i mógłby, i chciałby cię bronić przed napastnikami?
- Ależ z przyjemnością - odrzekł - gdybym się nie obawiał, że i na mnie samego się targnie.
- Jakże to? - spytał Sokrates. - Nie sądzisz, że jest o wiele przyjemniej dla kogoś mieć korzyści z okazywania takiemu człowiekowi, jakim ty jesteś, przyjaźni niżeli wrogości? Wiedz dobrze, że jest tu dość ludzi, którzy by uważali za wielki zaszczyt dla siebie, gdyby cię mogli pozyskiwać za przyjaciela".
35
Z liczby tych ludzi wytypowali Archedemosa, który był znakomitym mówcą, wybitnym działaczem, ale zarazem i wielkim biedakiem. Kriton ilekroć zbierał produkty rolne potrzebne do życia, brał z nich cząstkę i dawał Archedemosowi. Gdy ten już uznał dom Kritona za schronisko, wykrył mnóstwo machinacji ze strony donosicieli postanowił procesować się z nimi i nie popuścił do momentu, gdy łotrzy ci nie złożyli haraczu okupu Kritonowi.
W oczach Ksenofonta Sokrates był człowiekiem, od którego każdy wynosił jakiś pożytek z jego nauk. Opisuje jak to nawet artyści, którzy dla zarobku uprawiają swą sztukę mogli się czegoś od niego nauczyć. W rozmowie z malarzem Parrazjasem, gdzie Sokrates mówi o odtwarzaniu na obrazach własności duszy, uświadamia on malarza, że najprzyjemniejszą rzeczą, która sprawia radość człowiekowi jest ukazanie na obrazach tego, co w ludzkim charakterze jest dobre, piękne i godne kochania.
"A jak ma się sprawa z własnościami duszy? Czy odtwarzacie w obrazach również to, co jest w niej najbardziej ujmujące, najmilsze, najprzyjaźniejsze, najukochańsze, w najwyższym stopniu godne tęsknoty i pożądania? Albo może rzecz ta nie jest w ogóle możliwa do naśladowania?
- Jakże, mój Sokratesie, może być możliwa do naśladowania, jeżeli nie ma ani symetrii, ani barwy, ani żadnej z tych własności, o których mówiłeś wyżej, ani w ogóle nie jest widzialna?
- A czy nie dzieje się tak - pyta Sokrates - że człowiek przyjaźnie lub wrogo patrzy na drugich?
- To chyba jest jasne.
- Czy zatem przynajmniej wyraz oczu w takich momentach jest możliwy do naśladowania?
- Jeszcze jak jest możliwy!"
36.
Samemu Ksenofontowi Sokrates również doradzał np. w temacie zaciągnięcia się do armii Cytrusa, nakazał mu udanie się do świątyni Delfickiej by zapytać jej, czy Apollo aprobuje jego postanowienie.