Wstęp Rozdział I: Nauka Rozdział II: Proces Rozdział III: Uczniowie i przeciwnicy Zakończenie Inne Strona główna


1.2. Metoda sokratyczna i wiedza o niewiedzy





    Studiując przekazy Platona możemy określić metodę postępowania Sokratesa podczas jego wydobywania wiedzy od rozmówcy. Rozpoczynał rozmowę od zadawania pytań, udając, że pragnie się czegoś od rozmówcy nauczyć. W trakcie pogawędki zmuszał rozmówce, by ten dostrzegł słabości w swoim sposobie myślenia. Przyparty do muru rozmówca musiał wreszcie rozróżnić, co jest prawdziwe lub dobre, a co nie.
    Jego metoda nauczania lub raczej wydobywania wiedzy od rozmówcy miała związek z matką Sokratesa. Była ona akuszerką i sam Sokrates porównywał swoją działalność ze sztuką położniczą, czyli maieutyką (techne maieutike). Tak jak akuszerka jest tylko obecna przy porodzie i pomaga odebrać dziecko na świat, tak Sokrates tylko wydobywał wiedzę od rozmówcy. Uważał, że jego zadaniem jest pomagać wydać na świat właściwą wiedzę.
Drugą metodę nazwano "sokratyczną ironią", w ten sposób mógł wytykać Ateńczykom słabości w ich sposobie myślenia.
Nic dziwnego, więc że z czasem Sokrates zaczął budzić ogólną irytację i był uważany za dokuczliwego, zwłaszcza dla tych, którzy sprawowali władzę.
   "... nie łatwo znajdziecie drugiego takiego, któryby tak, śmiech powiedzieć, jak bąk z ręki boga puszczony, siadał miastu na kark; ono niby koń wielki i rasowy, ale taki duży, że gnuśnieje i potrzebuje jakiegoś żądła, żeby go obudziło"10
   Sokrates bezustannie kąsał swych bliźnich wcale nie dlatego, że chciał im dokuczyć. Coś, co w nim tkwiło nie pozostawiało mu wyboru. Mawiał, że w jego wnętrzu odzywa się boski głos. Ten boski głos nazywał Dajmonion
Maieutyka, czyli sztuka dochodzenia do prawdy przedstawiała Sokratesa jako filozofa, który sam wiedzy nie posiada. Nie jest mędrcem ani uczonym, nauczycielem mądrości, sofistą, lecz miłośnikiem mądrości, czyli filozofem. Jeżeli uważa się za mądrzejszego od innych, i takim ogłosił go bóg ustami wyroczni delfickej, to dlatego, że jest swej niewiedzy świadom, on jeden "wie, że nic nie wie", podczas gdy inni, naprawdę nic nie wiedząc, roją sobie i udają przed światem, że coś wiedzą. I jeżeli może czegoś uczyć innych, to tylko uświadamiania sobie własnej niewiedzy. I to właśnie uważa za swoją misję powierzoną mu przez Boga. Niestety tak jak położna pomaga tylko kobietom ciężarnym tak i on może pomóc tylko tym w których drzemie ukryta nieuświadomiona wiedza, tym którzy noszą w sobie jakąś myśl zdrową i prawdziwą. Dla tych, którzy takiej mądrości nie posiadali Sokrates stosował ironię i metodę elenktyczną, czyli metodę zbijania polegającą na oczyszczeniu umysłu z prawd pozornych. Przyjmując początkowo postawę aprobaty do udzielonej mu odpowiedzi i krok za krokiem wykazując jej słabe strony, zmuszając przeciwnika do wprowadzenia korekt zmieniających sens jego wypowiedzi, przeciwnik traci pewność siebie i broni się coraz gorzej, a każda kolejna propozycja zostaje przez Sokrates doprowadzona do absurdu, tym samym dowodzi, że przeciwnik nic nie wie.
Metodę maieutyczną Sokrates stosował tylko wobec wybranych, tych którzy w sobie noszą jakąś myśl zdrową i prawdziwą, w których drzemie jakiś skarb i którzy w równym stopniu jego uczą, jak i sami się uczą od niego. W "Teajtecie" nazywa ich "mądrością ciężarnych".
Dla tych którzy mądrości takiej nie posiadali Sokrates używał ironię. Przykładem postępowania Sokratesa może być dialog z Glaukonem starszym bratem Platona. Jedynie Sokrates był w stanie odwieść go od zamiaru zdobycia kierowniczej pozycji w państwie. Zaczynając rozmowę Sokrates chwalił Glaukona, iż jest to bardzo wspaniałe zamierzenie, następnie zadawał mu pytania na które on nie mógł odpowiedzieć. Glaukon nie wiedział jakie są dochody i rozchody w państwie by pomóc państwu w zwiększeniu bogactwa. Nie wiedział jak duża jest armia państwowa, choć chciał wywołać wojnę z państwem sąsiadującym. Nie potrafił odpowiedzieć Sokratesowi skąd wziąć zapasy zboża lub ile należałoby go sprowadzić w wypadku braku żywności. Na koniec wytknął mu, że nie potrafi przekonać własnego wuja, w jaki sposób prowadzić gospodarstwo, a sam chce kierować ponad dziesięcioma tysiącami gospodarstw w państwie. Sokrates kończąc dialog radzi Glaukonowi: "Jeżeli zatem chcesz w państwie zdobyć sławę i poszanowanie wśród ludzi, musisz z całych sił starać się o zdobycie fachowej wiedzy w tej dziedzinie, w której pragniesz rozwinąć działalność. I dopiero wtedy, kiedy wybijesz się ponad innych i zaczniesz zajmować się sprawami państwa, nie zdziwię się wcale, jeżeli z wielką łatwością dojdziesz do celu swych pragnień."11