Wstęp Rozdział I: Nauka Rozdział II: Proces Rozdział III: Uczniowie i przeciwnicy Zakończenie Inne Strona główna


Rozdział II: Proces


2.1. Tekst oskarżenia




"To oskarżenie złożył pod przysięgą Meletos, syn Meletosa, z gminy Pittos, przeciwko Sokratesowi, synowi Sofroniska, z gminy Alopeke, Sokrates jest winien nieuznawania bogów, których uznaje państwo i wprowadzania kultu jakichś nowych bóstw. Jest też winien psucia młodzieży. Za co powinien ponieść karę śmierci".23

"Taka jest skarga. Przejdźmy ją punkt za punktem. Więc powiada, że jestem zbrodniarzem, bo psuję młodzież. A ja, obywatele, powiadam, że to Meletos jest zbrodniarz, bo sobie drwi z poważna miną, lekkomyślnie ludzi do sadu ciągnie i udaje, że mu serio idzie o rzeczy, na których mu nigdy nie zależało".24
Przed sądem Sokrates wykazuje, iż to Meletos nie ma racji uważając, że tylko Sokrates spośród całego ludu Aten psuje młodzież i wskazuje, że sam Meletos nigdy nie interesował się losem młodych, gdyż nigdy sam nie wziął się do nauczania i kierowania młodych. Na zarzut wprowadzania duchów nowych i nie uznawania bogów których uznaje państwo, Sokrates wykazuje sprzeczności w oskarżeniu i mowie Meletosa. "...ty mówisz, że ja duchy uznaję i nauczam o nich; inna rzecz: nowe, czy stare. Zatem duchy uznaję, wedle twoich słów, tyś to nawet zaprzysiągał na piśmie w oskarżeniu. Zatem jeśli ja w sprawy duchów wierzę, to z konieczności muszę tem samem i w duchy wierzyć. Czyż nie tak? Naturalnie, że tak. Bo ja zakładam, że ty się zgadzasz, skoro nie odpowiadasz. A duchy czyż nie uchodzą u nas albo za bogów, albo za potomstwo bogów? Naturalnie. No, więc? Jeśli zatem, jak powiadasz, wierzę w duchy, a duchy są jakimiś bogami, to byłoby tak, jak ja mówię, że ty zagadki układasz i figle stroisz, mówiąc raz, że ja w bogów nie wierzę, skoro wierzę w duchy".25
Ośmieszenie zarzutów stawianych przez Meletosa, uznanie ich za figle młodzieńcze Sokrates wieńczy stwierdzeniem: "To wystarczy, Meletosie; dowiodłeś, żeś się nigdy nie interesował młodzieżą; jasno widać twoje niedbalstwo; nie dbasz zgoła o to, o co mnie do odpowiedzialności pociągasz"26.